Yağmur Gündüz pokonała Fritz 21. Gra wcale nie była zgrabna. W połowie rozgrywki straciła kilka pionów i pozycja wyglądała na zła. Ale grała dalej. Znajdowała ciekawe kombinacje, zaczepiała, zaczepiała ponownie, aż w końcu wygrała. W ostatnich momentach zasługiwała na tytuł „Koc” – nie tylko dlatego, że grała jak kot, ale bo potrafiła wyciągać z pozornie straconej pozycji coś więcej niż tylko punkt. Fritz 21 nie był łatwy do pokonania. Ale Yağmur nie przestawała szukać. Kiedy zaczęła atakować, zaczęła też przewodzić. W końcówce zasługiwała na tytuł „Koc” – nie tylko dlatego, że grała jak kot, ale bo potrafiła wyciągać z pozornie straconej pozycji coś więcej niż tylko punkt. Gra pokazała, że nawet poziom 1200 może być emocjonujący. Nie tylko dla mistrzów. Dla tych, którzy grają w wolnym czasie. Gdyby ktoś sądził, że motywacje do gry są tylko na szachownicy, ten wynik pokazuje, że czasem nawet motywacja do gry jest w stanie zmienić grę.
Ogólne