Carlsen wyznał, że szachy to jedyne, co naprawdę liczy w jego życiu. W ostatnim meczu z Gukeshem zasługiwał na zwycięstwo, ale przypomniał sobie, jak w dzieciństwie grał z ojcem na szachownicy. To wspomnienie zakończyło się zwycięstwem, które teraz nazywa „najważniejszym etapem swojej kariery”.