Carlsen odzyskał formę. W czwartym kole w Norwegii pokonał Gukesh’a w grze klasycznej, wygrywając po raz pierwszy od spotkania z 2025 roku, gdy ich pojedynek zakończył się dramatycznym spadkiem stołu. To zwycięstwo przypominało o przeszłości, ale teraz Carlsen grał z przejrzystością. Gukesh, który wcześniej dominował w szybkich partiach, nie potrafił zareagować na strategię Carlsena. W tym meczu nie było dramatu, tylko spokojne przejęcie kontroli.
W tym samym kole Assaubayewa pokonała Ju Wenjun. Współczesna mistrzyni z Kazachstanu zagrała zdecydowaną grę, wykorzystując błędy w rozwinięciu białego. Ju Wenjun, choć niezawodna, nie mogła zatrzymać się w tej partii.
Firouzja nadal prowadzi w turnieju. Jego wynik w kolejnych meczach może decydować o finałach. Carlsen znowu jest w grze, ale konkurencja nie spoczywa.
